Zachodni front muzyczny – wywiad z Crisem Velasco

230x180_Cris2Zaczął trzęsieniem ziemi w God of War i od tamtej pory nieprzerwanie buduje napięcie – w takim hitchcockowskim skrócie możnaby ująć karierę Crisa Velasco. Czołowy zachodni kompozytor, znany przede wszystkim ze współpracy z niemniej utalentowanym Saschą Dikiciyanem (Borderlands, WH40K: Space Marine, Mass Effect 3), ostatnio spełnia się w udźwiękawianiu II wojny światowej. Graczy Słuchaczy najbardziej interesował jego wkład w polskie Enemy Front, ale skorzystaliśmy z okazji by spytać także o rynek indie, wschodnio-zachodnie mariaże oraz najnowsze plany koncertowe.

Gracze Słuchacze: Przede wszystkim chcieliśmy cię wypytać o twoją najświeższą produkcję, a więc, skoro jesteśmy przy Polsce, pytanie otwierające – czy próbowałeś naszej znanej na całym świecie wódki, legendarnej kiełbasy i ogórków kiszonych?

Cris Velasco: Tak, próbowałem! Mimo że nigdy nie byłem w waszym kraju, Polska znajduje się na mojej liście miejsc, które chciałby w przyszłości odwiedzić. Zdzisław Beksiński jest jednym z moich ulubionych artystów i bardzo chętnie wybrałbym się do muzeum poświęconego jego twórczości.

Gracze Słuchacze: Słuchając ścieżki dźwiękowej do Enemy Front (zwłaszcza utworów This is Warsaw Calling i Calm before the Storm) można odnieść wrażenie, że inspirowałeś się wydarzeniami związanymi z postacią Władysława Szpilmana, polskiego muzyka pochodzenia żydowskiego, który dla Polaków jest niewątpliwie bohaterem II wojny światowej. Czy jego postać i twórczość miała jakikolwiek wpływ na proces kreacji ścieżki dźwiękowej do Enemy Front?

Cris Velasco: Nie powiedziałbym, że miał wielki wpływ na ostateczny score, ale przesłuchałem kilka jego wykonań dzieł Chopina. Wiedziałem, że fortepian odegra znaczącą rolę w tej ścieżce. Łączenie go w wielu utworach z orkiestrą dało mi naprawdę sporo frajdy – nigdy wcześniej nie miałem okazji do napisania czegoś podobnego. Chopin był tutaj podstawową inspiracją, wypełniał mojego iPoda od najwcześniejszych faz projektowania ścieżki!

Gracze Słuchacze: W Enemy Front prowadzisz słuchacza przez śmierć, nadzieję, walkę, wytchnienie, gniew i bezradność (pierwsze skojarzenia). Czy komponując ścieżkę dźwiękową, której akcja w dużej mierze toczy się podczas Powstania Warszawskiego, inspirowałeś się losami powstańców? Jeśli tak, jak trudno było uchwycić dramatyzm sytuacji w jakiej się znaleźli?

Cris Velasco: Przy grze tego rodzaju zawsze staram się wcielić w rolę naocznych świadków, uczestników konkretnych zdarzeń. Oczywiście to możliwe tylko w pewnym stopniu, ale potrafię wyobrazić sobie jak ja bym się czuł w takiej chwili i wykorzystać to jako inspirację dla mojej muzyki.

Gracze Słuchacze: Rok wcześniej ukazał się Company of Heroes 2 OST Twojego autorstwa. Inny klimat, nadal była to jednak praca przy tytule „drugowojennym”. Z tego co zrozumiałem starałeś nadać tej muzyce charakter antyromantyczny, odwołując się m. in. do twórczości Prokofiewa. Czy udało Ci się wykorzystać w Enemy Front jakieś doświadczenia z prac nad CoH2?

Cris Velasco: Praca nad Company of Heroes 2 zdecydowanie dała mi charakterystyczne dla tego okresu muzyczne „słownictwo”, które mogłem wykorzystać w Enemy Front. Pojawiły się jednak pewne wyzwania, którym musiałem sprostać. Muzyka do CoH2 była nasiąknięta wpływami rosyjskimi czy wschodnioeuropejskimi. W Enemy Front, z akcją umiejscowioną głównie w Polsce, chciałem mieć pewność, że obie te ścieżki będą udźwiękowione w inny sposób. Nadanie muzyce z Enemy Front osobistego rysu wydawało się dobrym pomysłem. Starałem się skupić bardziej na budowie historii niż akcji.

Gracze Słuchacze: W jednym z wywiadów wspominałeś, że ścieżka do Company of Heroes 2 początkowo miała opierać się bardziej rosyjskim folklorze, a nawet sięgać po muzykę wschodnioeuropejskich cygan. Mógłbyś rozwinąć temat?

Cris Velasco: Tak, początkowo mieliśmy stworzyć coś znacznie bardziej kameralnego. Spróbowałem kilku kawałów mocno osadzonych w klimatach rosyjskiego folkloru, wykonanych przez zespół cygański. Ostatecznie uznałem jednak, że w grze nikt nie zauważy tych utworów, muzyka po prostu nie pasowała do rozgrywki. Tak czy inaczej pomysł był niezły i cieszę się, że na niego wpadliśmy; tworzenie takiej ścieżki mogłoby być całkiem fajne. Ale cóż, Company of Heroes 2 zasługiwał na coś znacznie większego!

900x300_enemyFrontInterview

Gracze Słuchacze: Masz w swoim portfolio pewną egzotyczną, ale chyba mniej znaną przygodę z Blade & Soul – Silverfrost Mountains Original Soundtrack (koreński MMO – przyp. red.). Muzykę tworzył całkiem spory zespół kompozytorów, głównie koreańskich. Jakie były oczekiwania wobec ciebie i co starałeś się wnieść do produkcji – głos wschodu czy zachodu?

Cris Velasco: Dołączyłem do zespołu na dość późnym etapie. Zawsze chciałem pracować z NCSoft, więc byłem bardzo podekscytowany gdy mnie zaprosili. Czułem się trochę jak na poligonie, chcieli sprawdzić jak będę pracował w ich drużynie. Nie mogę powiedzieć o jaki tytuł chodzi, ale pracuję z nimi ponownie, więc chyba są ze mnie zadowoleni! Utwory, które napisałem to zdecydowanie coś w stylu East Meets West. Orkiestra gra bardzo tradycyjną muzykę bitewną, coś jak w God of War (gdzie Cris również pisał muzykę – przyp. red.), ale dodałem trochę solowych instrumentów azjatyckich jako przyprawę, pewną sugestię świata przedstawionego. To nawet nie były instrument koreańskie, ale dla mnie brzmiały naprawdę zacnie :)

Gracze Słuchacze: Trzypłytowy Soul Calibur V to istna bombonierka, prawdziwy skarb dla fanów produkcji typu East Meets West. Pozwolimy sobie na wtrącenie, że twoja część utworów obok tych Hirokiego Kikuty jest naszą ulubioną. Często powtarzasz, że uwielbiasz pełną rozmachu muzykę i podejrzewamy, że przy tej produkcji mogłeś w pełni nacieszyć się wolnością oraz potencjałem Eminence Symphony Orchestra.  Jak się do tego przygotowałeś i zabrałeś – zważywszy na to, że miałeś do czynienia z bijatyką.

Cris Velasco: Miło mi to słyszeć! Dobrze bawiłem się pracując nad tym projektem i mam nadzieję, że pewnego pięknego dnia zaproszą mnie ponownie do współpracy. W utworach, które przygotowałem najlepsza jest różnorodność. Przykładowo, napisałem jeden bardzo awanturniczy, spod znaku płaszcza i szpady, kolejny niczym z koncertu fortepianowego, a także sześciominutową piosenkę do napisów końcowych. Dużo grałem w bijatyki, pracowałem też nad franczyzą Mortal Kombat, wiedziałem więc co w takiej grze chciałbym usłyszeć. Na szczęście słuchacze pochwalili mój wybór.

Gracze Słuchacze: Jako wielbiciele Warhammer 40 000 nie możemy odmówić sobie przyjemności zadania pytania odnośnie ścieżki z Warhammer 40 000: Space Marine, którą skomponowałeś razem z Saschą Dikiciyanem. Jak do cholery to zrobiliście? Również jesteś fanem serii? Świetnie wczuliście się w klimat rozgrywki i udało się wam uchwycić ten warhammerowski patos towarzyszący w anihilowaniu orków, jednocześnie nie przesadzić i nie urazić społeczności Warhammera, która potrafi być bardzo krytyczna.

Cris Velasco: Muszę przyznać, że pierwszy raz zagrałem w Warhammera dopiero gdy zacząłem pracę nad muzyką. Jeszcze wcześniej wybrałem się do Vancouver na spotkanie z członkami studia Relic. Wtedy właśnie przekonałem się do gry i całego uniwersum. Dla Relic seria to kawał historii, dlatego jego pracownicy okazali mi bezcenną pomoc. Pamiętam, że ścieżkę pisało mi się niesamowicie przyjemnie. Na jej potrzeby musieliśmy zorganizować mnóstwo sesji nagraniowych. Jeden dzień należał do samych perkusistów – katowali ogromne ilości bębnów, cymbałów, koszy na śmieci i innych rur od rana do wieczora! To był podkład dla orków. Odwiedziłem także studio Skywalker Sound, gdzie nagrywaliśmy z 60-osobową orkiestrą.

Widząc członków Relic przy pracy, oglądając niesamowite screeny i gameplay z ich gry poczułem, że udało mi się uchwycić brzmienie uniwersum Wrahammera. Mam ogromną nadzieję na sequel – bardzo chciałbym to powtórzyć!

Gracze Słuchacze: Komponujesz muzykę do różnych gatunków gier. Od Battlestar Galactica przez TMNT, God of War II, Borderlands, Mass Effect 3 po Company of Heroes, Zombie U i Enemy Front. Każda z nich reprezentuje inny rodzaj rozgrywki. Do jakich typów gier tworzenie ścieżek dźwiękowych stanowi dla ciebie największe wyzwanie, a która największą frajdę?

Cris Velasco: Myślę, że to zawsze wyzwanie! Ciężko pracuję aby nadać każdemu projektowi własny charakter, co już w samo w sobie nie jest łatwe. Sprawę trochę ułatwia fakt, że ciągle mam do czynienia z różnorodnymi projektami. Najtrudniejsza jest praca nad dwoma podobnymi grami w tym samym czasie albo jedna za drugą. Kiedy zajmowałem się Enemy Front i Company of Heroes 2: The Western Front Armies, miałem nie lada problem z nadaniem obu produkcjom różnego brzmienia. Tak czy inaczej było to pożyteczne i przyjemne doświadczenie.

Naprawdę nie jestem pewien mojego ulubionego gatunku. Właśnie skończyłem pracę nad tytułami o II wojnie światowej, pisałem również na potrzeby gry Warp. To głównie elektronika, przyjemna odmiana od pompatyczności gier wojennych. Niedawno stworzyłem też trochę pełnej rozmachu muzyki fantasy. Wszystkie miały swój urok, ale ostatnio mam ochotę na jakiś horror. No i zawsze jestem gotowy na wszystko ze Star Wars w tytule!

Gracze Słuchacze: Czy szykujesz coś specjalnego dla swoich fanów przy okazji światowej premiery wykonania ścieżki dźwiękowej  Enemy Front podczas wrześniowego Festiwalu Muzyki, Animacji i Gier Wideo Play Fest w Hiszpanii?

Cris Velasco: Tak, przygotowuję! Ale bądźcie cierpliwi. Może ujawnię kilka kawałków, które wykonam, ale na Prawdziwe Niespodzianki musicie zaczekać! (PlayFest odbędzie się 11-14 września w Maladze, przyp. red.)

Gracze Słuchacze: Na rynku gier komputerowych jest coraz więcej młodych muzyków, którzy próbują swoich sił w tym biznesie. Zwłaszcza rynek gier niezależnych stwarza dla nich wielkie możliwości. Czy jako „stary wyjadacz” boisz się konkurencji? Czy podpatrujesz jak radzą sobie inni z Twojej branży? Czy śledzisz to co dzieje się na rynku „indyków”?

Cris Velasco: Czuję się w branży dość… stabilnie. Więc nie, wcale nie martwię się nowymi talentami. Tak naprawdę uważam, że to świetnie, że jest tyle możliwości dla nowych kompozytorów. Koniec końców wygrywa jakość i ciekaw jestem, o jakich talentach usłyszymy w przyszłości. Niektórzy z tych niezależnych twórców pracują też z nami, starymi wyjadaczami. Sam już niedługo zacznę tworzyć na potrzeby mojej czwartej grze indie.

Gracze Słuchacze: Dzięki, że poświęciłeś nam swój czas. Chciałbyś coś dodać?

Cris Velasco: Dzięki za fajny i przemyślany wywiad. Naprawdę wierzę, że uda mi się wkrótce odwiedzić Polskę! Poza tym jestem bardzo szczęśliwy, że w tym roku wrócę do Fuengiroli na PlayFest. Nie mogę się doczekać aby zobaczyć wszystkich moich przyjaciół, których poznałem rok temu. Nigdy nie uwierzycie co zaplanowałem na tę edycję, obiecuję, że będzie wspaniałe! Na koniec wspomnę jeszcze, że soundtrack z Enemy Front jest dostępny na iTunes (my bardziej polecamy SEMW – przyp. red.). Zapraszam wszystkich zbieraczy.

 

Rozmawiali Krzysztof Pyter oraz Katarzyna Galas. Wywiad przeprowadzono zdalnie (przez Internet). Marcin Moń póki co na urlopie dlatego tym razem za solidne tłumaczenie odpowiada Dominika Wilk.

Zostaw komentarz

Adres e-mail nie będzie wyświetlany Pola wymagane oznaczone są *

Możesz korzystać z następujących tagów oraz atrybutów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>