Wampir w operze





Castlevania: Lords of Shadow - Ultimate Edition Soundtrack
Kompozytor: Oscar Araujo
Data wydania: 29-10-2013
Format: CD

Next-genowa Castlevania to przede wszystkim odświeżenie serii przez Hiszpanów. Również w sferze muzyki; kompozytor Oscar Araujo postawił wszystko na jedną, mocną kartę. Bratysławska Orkiestra Symfoniczna pręży orkiestrowe muskuły, chór imponuje doniosłością. Kto chce mieć album w pigułce (niezawierającej wszystkich witamin), powinien przesłuchać Final Confrontation. Pełnowartościowy, pełnokrwisty posiłek to jednak cały Castlevania: Lords of Shadows Ultimate Edition Soundtrack.

Szlak pompatyczności i rozmachu wydeptały już dziesiątki ścieżek dźwiękowych. Wiele z nich z przesadą, bez polotu, z braku lepszej koncepcji jak oddać klimat i ducha. Lords of Shadows OST nieustannie sapie wzniosłością, ale ta potęga nie jest warsztatową zapchajdziurą, tylko decyzją gruntownie przemyślaną i z powodzeniem zrealizowaną. W sumie oprócz świetnego Belmont’s Theme (i fragmentów choćby The Ice Titan czy Final Confrontation) brak charakterystycznych motywów, które mogłyby zapaść w pamięć całym ciągiem nut. Nie tutaj jednak tkwi siła albumu, więc jeśli ktoś liczy na porywająco melodyjne tematy, może się srogo zawieść. Muzyka Araujo jest jak monumentalna gotycka katedra, ale wymaga pokory, cierpliwości i skupienia.

Oczywiście słowo opera jest celowym nadużyciem, można jednak przymknąć oko choćby na brak solistów i z łatwością wyobrazić sobie Castlevanię na deskach teatru muzycznego. To w końcu gra z wielkim potencjałem dramatycznym, a muzyka wykorzystuje go w zupełności.  Właśnie umiłowanie dramatyzmu (Castle Hall, Laura’s Mercy), potężne sekcje dęte (The Evil Butcher) i położenie nacisku bardziej na formę niż melodię wskazuje, że stylowi Araujo blisko do temu znanemu z Dynamedionu (Paraworld). Dodajmy do tego odrobinę zadumy (Labirynth Entrance, Cornell) i element hołdu (Agharta), a jeszcze bardziej zbliżymy się do aktów sztuki.

Araujo wykazał się dużym rozmachem wokalno-instrumentalnym, natężenie chórów jest dojmujące, a ich klasa wyśmienita. Być może dla niektórych ten patos i sztampa będzie nie do przełknięcia, jednak wtedy zamykają przed sobą wrota opery. Tym właśnie jest Lords of Shadow, świetnie zrealizowaną operą i ścieżką, która mogłaby być samodzielnym, kompletnym koncertem.  Oczywiste, że sentyment do starych Castlevanii (mowa oczywiście o muzyce) jest silny i nieśmiertelny jak dynastia wampirów, ale czasem warto sięgnąć po świeżą krew. 

Castlevania Lords of Shadow - tracklista
01
Intro
2:40
02
Besieged Village
4:15
03
The Warg
3:21
04
Hunting Path
2:21
05
The Dead Bog
2:26
06
The Swamp Troll
4:57
07
The Ice Titan
4:10
08
Labyrinth Entrance
1:27
09
Waterfalls of Agharta
2:40
10
Agharta
1:50
11
Cornell
4:06
12
Maze Gardens
3:10
13
Castle Hall
4:03
14
The Evil Butcher
4:00
15
Laura's Mercy
1:40
16
Carmilla
1:56
17
The God Mask
1:13
18
Belmont's Theme
2:45
19
Final Confrontation
6:03
20
The End
5:46
21
Love Lost / The Final Battle
1:28
22
Ascension
4:04

Zostaw komentarz

Adres e-mail nie będzie wyświetlany Pola wymagane oznaczone są *

Możesz korzystać z następujących tagów oraz atrybutów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>