Symfonia z zacięciem





Remember Me Original Soundtrack
Kompozytor: Olivier Deriviere
Data wydania: 03-06-2013
Format: Digital

Remember Me, najnowsza ścieżka Oliviera Deriviere i zarazem kolejny tytuł utwierdzający mocną ostatnio pozycję cyberpunku w grach, już od pierwszych próbek budziła we mnie spore nadzieje. Ale też nie mniejsze obawy – poprzednie produkcje francuskiego kompozytora, z samych zapowiedzi bardzo obiecujące, koniec końców lądowały w sferze średniaków. Alone in the Dark na dłuższą metę nie dawało rady bez bułgarskich chórów, Of Orcs and Men to płyta jednego, bardzo szybko wyeksploatowanego pomysłu. Czy Remember Me łamie złą passę?

Nie. To praca daleko wykraczająca poza dotychczasowy dorobek kompozytora. W końcu doczekałem się płyty Deriviere, która po prostu działa. Ale do rzeczy. Wiemy już, że ścieżka towarzyszy grze osadzonej w alternatywnej przyszłości, gdzie granice między rzeczywistością a morzem zer i jedynek są niebezpiecznie cienkie. Podobne kreacje świata przedstawionego mają już kilka mocnych, utartych schematów muzycznych, przede wszystkim w filmach (Ghost in the Shell, Matrix, Blade Runner), ale ostatnio także w grach (Deus Ex: Human Revolution). Francuz oparł się jednak pokusie oczywistych nawiązań do klasyków, stawiając na orkiestrę symfoniczną „krojoną” przez elektronikę. Urok rozwiązania Deriviere polega głównie na nierówności, czy bardziej drastyczności tych „cięć”. Utwory jak otwierający płytę Nilin the Memory Hunter, Neo Paris, The Ego Room pełne są wszelakich zacięć, gwałtownych ściszeń i innych „kontrolowanych błędów”, z jednej strony przywodząc na myśl trylogię Wachowskich, z drugie będące jakością samą w sobie. Co jednak najważniejsze (i czego obawiałem się po pierwszych samplach) elektronika nie przytłacza, nie jest wtrąceniem, które kaleczy wcześniej nagrane z Philharmonia Orchestra kompozycje. Sztuczka z łamaniem tempa działa również dzięki temu, że wykorzystywana jest w rozsądnych ilościach. Na albumie znalazły się chwile oddechu całkowicie rezygnujące z elektronicznej kakofonii (Still Human, Our Parents), świetnie rozkładając napięcie przed takimi sierpowymi jak The Enforcers czy The Fight.

 

Dobre pomysły to jedno, ale bez solidnych fundamentów w postaci melodii i brzmienia nawet najlepsze intencje giną w miałkości. Z tym aspektem kompozycji Olivier Deriviere na szczęście nigdy nie miał problemów. Porwały was Edward Cambry albo Who am I? z Alone in the Dark? W Remember Me jest lepiej. Nie ograniczony ramami muzyki grozy kompozytor mógł pozwolić sobie na niespotykany we wcześniejszych pracach dynamizm (dodatkowo podbijany elektronicznym beatem), ale i precyzję melodii. Żadnych półśrodków czy niedomówień, same wyraźnie nuty. Ostatni element układanki, pełna orkiestra, której do tej pory brakowało w pracach Deriviera, tylko wzmacnia to wrażenie. Fantastyczna praca sekcji dętej w niegorszym akompaniamencie smyczków, do tego okazjonalne partie wokalne na elektrycznych sterydach – zachwytom nie ma końca.

Wybory na płytę roku stały się nagle znacznie łatwiejsze. Remember Me Original Soundtrack na razie zostawia konkurencję daleko w tyle, a zbliżające się premiery nie zapowiadają zmiany tego stanu. Świetna realizacja ryzykownego pomysłu, bogactwo melodii i tak rzadka w muzyce z gier przemyślana konstrukcja krążka czynią go pracą wybitną. Jedyna wada? Mój ulubiony Alone in the Dark OST bardzo stracił ze swojego uroku w takim zestawieniu.

Remember Me Original Soundtrack - Tracklista
01
Nilin the Memory Hunter
3:26
02
Rise to the Light
3:34
03
Still Human
3:11
04
Fragments
2:19
05
Neo Paris
4:00
06
The Enforcers
2:15
07
Chase Through Montmartre
4:43
08
Memory Reconstruction
3:13
09
The Fight
3:21
10
Our Parents
2:54
11
Memorize
3:58
12
The Ego Room
3:00
13
Remember Your Childhood
4:03
14
The Zorn
2:27
15
Hope
3:02

2 komentarzy “Symfonia z zacięciem

  1. Aww. Coraz piękniej nam te tytuły wychodzą. A albumowi jednak daję “tylko” 5, no ale nominatka do zach. albumu roku pewna jak ucho w barszczu.

  2. Mimo że fanem elektronicznej muzyki nie jestem to jednak w tym przypadku zmuszony jestem przyznać, że soundtrack jest co najmniej świetny, bo i świetnie współgra z tym co się dzieje w grze.

    Utwory Hope, Neo Paris i The Fight na stałe zagoszczą w mojej playliście, zaś albumowi – jako że miałem nieprzyjemność testować grę na pc – muszę dać 4+, gdyż podczas swojej niemalże dwu godzinnej przygody z Remember Me, wykształciłem coś na wzór adhd i straciłem możliwość obiektywnej oceny czegokolwiek związanego z tym tytułem.

    Cheers.

Zostaw komentarz

Adres e-mail nie będzie wyświetlany Pola wymagane oznaczone są *

Możesz korzystać z następujących tagów oraz atrybutów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>