Legend of Zelda jak hollywoodzka muzyka filmowa

Daniel Rozen” Jimenez debiutuje z trzecim albumem pod skrzydłami Materia Collective. Po NieR: Automata i TES: Skyrim kalifornijski kompozytor sięgnął po japońskiego klasyka.

Jak na skromne rozmiary Sins of Hyrule ma rozmach. Nie mówimy tu o budżecie w skali kickstarterowego Hero of Time, ale Rozen nakłonił do współpracy kilku wokalistów (m.in. Laura Intravia, Julie Elven) i muzyków. Tych słychać na pierwszym planie; za donośne, zamaszyście skonstruowane tło odpowiadają już solidnie skrojone sample. Całość przywodzi na myśli muzykę zwiastunową czy marvelowskie blockbustery, a to ciekawe i nietypowe dla składanek LoZ.

Cena natomiast całkiem normalna — 10 $ za wydanie cyfrowe, 25 $ plus przesyłka za kompakt (w chwili pisania niusa zostały tylko płyty w wersji podstawowej, wydania bardziej ekskluzywne zeszły na pniu). Więcej na Bandcampie.

Zostaw komentarz

Adres e-mail nie będzie wyświetlany Pola wymagane oznaczone są *

Możesz korzystać z następujących tagów oraz atrybutów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>