Jeszcze większa katedra





Castlevania Lords of Shadow 2 Original Game Soundtrack
Kompozytor: Oscar Araujo
Data wydania: 25-02-2014
Format: CD / Digital

Lords of Shadow 2 czyli Castlevania po hiszpańsku kontynuuje sprawdzony pomysł z jedynki dorzucając garść pomysłów i ulepszeń. To nadal wariacja na temat oryginału, ale już z większym poszanowaniem dla „tradycji”. Ścieżka dźwiękowa czyni natomiast zadość staremu, tajnemu sposobowi sequeli – tak samo, tylko więcej i lepiej.

Wstęp brzmi może złośliwie, bo w rzeczywistości trudno nie mieć szacunku do kompozytora Oscara Araujo i mocy Abbey Road. Album potrafi swoją potęgą wydusić powietrze z płuc, kompozycje pokroju Dying for a Drop of Blood i Throne Room miażdżą rozmachem w stylu Dynamedionu. Nie wiem czy to szczyt możliwości chórów i sekcji dętych w grach, ale na pewno światowa czołówka. Czasem to aż przesada – choćby w Siege Titan – lecz motywy bossów rządzą się własnymi, szefowskimi prawami.  Wtedy rzeczywiście słychać tę Największą Orkiestrę W Historii.

Jednocześnie Castlevania: Lords of Shadow 2 nie wnosi się na jakiś niesamowity poziom bombastyczności, choć może nikt tego nie pragnął. Gdy baterie broni dętej (jejku, The Toy Maker!), perkusji oraz szwadrony smyczkowe cichną, atmosfera potrafi zgęstnieć. Proporcje pełnych rozmachu (Castlevania!) szarż i stonowanych, kameralnych utworów (Descent to the Castle Dungeons, Dracula’s Theme, City In Flames, chóralny A Man of God) są idealne, biorąc pod uwagę tak ogromne możliwości instrumentalne płytę świetnie skrojono, wprost świeci przykładem.

Wabik Największej Orkiestry (zasługuje na duże litery) przyćmiewa trochę fakt, że niektóre utwory są żywcem wyjęte jak z jedynki (The Paladin of God). Zarzut o niewykorzystanym potencjale jest łagodny, lecz jeśli nigdy wcześniej nie było tak potężnej orkiestry w grze komputerowej – o ile nie podszlifował tego PR (a nie znam wszystkich nagrań orkiestrowych) – to spora część energii została niewykorzystana. Dwójka ma zauważalnie większe to i owo, jest dojrzalsza, poza tym nie ma przepaści między bratnimi częściami serii, mogą sobie podać rękę.

Ostatecznie jeśli ktoś chciałby sięgnąć po albumy Araujo, a nie ma czasu i możliwości zapoznać się z obydwoma (traktowałbym je jako całość), niech zdobywa Lords of Shadow 2 OST. Czuć smak powtarzalności, jednak jeśli Oscar Araujo chciał wybudować Castlevanii jeszcze wystawniejszy i wzniosły monument – odniósł sukces. 

Castlevania Lords of Shadow 2 Original Game Soundtrack
01
The Throne Room
4:31
02
Brotherhood Assault
2:48
03
Dying for a Drop of Blood
3:47
04
The Toy Maker
5:15
05
The Paladin of God
1:09
06
Descent to the Castle Dungeons
3:52
07
The Siege Titan
5:15
08
Dracula's Theme
1:59
09
Hunter and Prey
5:28
10
God's Chosen
2:25
11
Carmilla
2:06
12
The Power of Void
1:01
13
City in Flames
3:01
14
Castlevania
3:23
15
Carmilla's Fight
5:29
16
A Man of God
1:51
17
Chaotic Battle
4:30
18
Satan
6:02
19
Carmilla's Spell
4:48

Zostaw komentarz

Adres e-mail nie będzie wyświetlany Pola wymagane oznaczone są *

Możesz korzystać z następujących tagów oraz atrybutów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>