Celeste to chiptune, którego powinniście teraz słuchać

Twórcy TowerFall Ascension, świetnie ocenianego i całkiem popularnego indyka (finalista Independent Games Festival 2013, nie ma żartów), właśnie wydali kolejnego retroplatformersa; Internet prześciga się w pochwałach, słupki na Steamie szaleją.

Obok mocnego gameplayu i pixelartu Celeste stoi także ścieżką dźwiękową. Jest chiptune, ale jako wyjście to chilloutowej elektroniki i fortepianu. Trochę FEZ, trochę The Black Box Aivi & Surasshuu.

Tak popisała się Lena Raine, o której nigdy wcześniej nie słyszałem, ale już nadrabiam zaległości. Lena działa w branży już ponad dekadę; przełomem był dla niej Guild Wars 2 (podstawka i rozszerzenia), gdzie zajmowała się muzyką dodatkową. Celeste Original Soundtrack ma zadatki na kolejny kamień milowy.

Premierze blisko dwugodzinnej ścieżki towarzyszy także album z aranżacjami kolegów i koleżanek po fachu (m.in. Ben Prunty z FTL: Faster Than Light). Obie płyty do kupienia na Bandcampie, odpowiednio 9 $ i 4 $.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>