Blake Robinson. Wywiad z Człowiekiem Orkiestrą

kadr2

Powiedzieć, że Blake Robinson to Człowiek Orkiestra to nie przesada, bo to po prostu prawda. The Blake Robinson Sythetic Orchestra ma już na swoim koncie dziesiątki interpretacji znanych motywów z gier, filmów i animacji, a także kilka pełnych albumów. W obszernym wywiadzie dla Graczy Słuchaczy odkrywa tajniki swojej pracy, opowiada o rosnących na drzewach instrumentach, najnowszym albumie Chrono Trigger Symphony oraz czy zaaranżuje jakiś polski kawałek. Niniejszym dołączyliśmy do bombardujących go emailami fanów i regularnie będziemy mu o tym polskim akcencie (który zresztą nam obiecał) przypominać.

 Gracze Słuchacze: The Synthetic Orchestra ma fajne logo – drzewo obrośnięte instrumentami. Sam je wymyśliłeś? Osobiście zajmujesz się oprawą graficzną czy może masz tajnego współpracownika, który realizuje twoje pomysły?

Blake Robinson: Dzięki za komplement! Sam je wymyśliłem. Początkowo zaczęło się od choinki z instrumentami zamiast ozdób. Po świętach pomyślałem, że zabawnie byłoby przekształcić je w klon i tak już zostało. Wszystkie pozostałe grafiki również projektuję osobiście, niestety nie mam żadnego tajemniczego pomocnika (a bardzo przydałby się kiedy jestem zawalony robotą!).

Gracze Słuchacze: The Synthetic Orchestra to właśnie Twój pseudonim (Twojego projektu). Czy nazwą chciałeś ukazać paradoks (syntetyczna, ale orkiestra), czy może to jakiś manifest, że dzisiejsze sample są tak dobre, że zastępują orkiestrę? A może nie trafiłem i jest jakiś prozaiczny powód.

Blake Robinson: Wymyślenie nazwy zajęło mi sporo czasu. Chciałem dać mojej orkiestrze unikalny charakter i tożsamość, a nazwanie jej „The Blake Robinson Sythetic Orchestra” nadało jej czegoś coś w rodzaju osobowości. Jednocześnie chciałem, aby było jasne, że moje prace są z natury samplowane i syntetyczne. Będę pierwszym, który przyzna, że samplowane orkiestry nadal mają swoje ograniczenia, ale sądzę, że jeśli posłuchać tego, jakie efekty można obecnie osiągnąć z ich pomocą to ciężko nie zauważyć jak wielki postęp dokonał się w ciągu ostatnich kilku lat.

I na koniec, bardzo spodobało mi się jak to nazwaliście – że to rodzaj manifestu.

robinson pracownia

Gracze Słuchacze: Na jakiej zasadzie dobierasz utwory, które aranżujesz? Jakie są wyznaczniki? Czy największym jest popularność danego motywu, czy potencjał „aranżacyjny”?

Blake Robinson: Na ogół dostaję tak wiele próśb o konkretne utwory (mówimy tu dosłownie o setkach tygodniowo), że nigdy nie stworzyłbym niczego, gdybym kierował się popularnością danego utworu.

W większości wypadków po prostu wybieram muzykę, której lubię słuchać. Orkiestracja istniejącej muzyki zawsze była dla mnie niezłym ćwiczeniem. Poza tym uwielbiam rozkładać prace moich ulubionych kompozytorów na czynniki pierwsze, aby odkryć, dlaczego tak świetnie brzmią.

Potencjał aranżacyjny również jest na pewno ważnym czynnikiem. Czasem mam mało czasu na komponowanie i pragnę się wtedy skupić na muzyce, jaką mogę uzyskać dzięki narzędziom, którymi dysponuję.

Gracze Słuchacze: Czy spełniasz się bardziej jako aranżer / specjalista od audio czy kompozytor? Przeglądając twoje prace, czy to na prywatnej stronie czy np. youtube, łatwo można odnieść wrażenie, że bardziej eksponujesz te pierwsze. Nie masz jakiegoś wymarzonego tytułu, do którego chciałbyś napisać muzykę?

Blake Robinson: Aż do tego roku aranżowanie i orkiestracja zajmowała zdecydowaną większość mojego czasu i uwagi. Było to spowodowane po części moją pracą dewelopera oprogramowania muzycznego. Sporo czasu zajmuje mi testowanie nowych brzmień i technik, a znacznie szybciej jest zrobić to z muzyką, która już została napisana. Zapobiega to także pewnego rodzaju pułapce, w którą można wpaść używając sampli: opierając się na istniejącej muzyce wiesz, że nie możesz jej tak po prostu zmienić, aby pasowała do twojej biblioteki sampli.

Powoli staram się komponować więcej oryginalnej muzyki do gier video, a właściwie to jestem już nawet w trakcie pisania ścieżki do ciekawego projektu. Mój udział nie został jeszcze oficjalnie ogłoszony, ale to stosunkowo znana gra indie, która niedługo ukaże się na Steamie.

Tak czy inaczej, byłbym wniebowzięty mając możliwość tworzenia większej ilości ścieżek do gier video!

Gracze Słuchacze: Poza remiksowaniem gier sięgasz także po inne media jak popularne seriale (Dexter), filmy, kreskówki cz nawet anime (Fullmetal Alchemist). Wymuszone przez fanów czy po prostu szerokie zainteresowania muzyczne? Przy okazji Adventure Time wykorzystałeś nawet chiptune. Planowałbyś urozmaicać swoje kompozycje w podobny sposób w przyszłości?

Blake Robinson: Zawsze aranżowałem muzykę, która po prostu mi się podobała, niezależnie od gatunku czy medium. Dexter Daniela Lichta i Fullmetal Alchemist Brotherhood OST Akiry Senju są jednymi z moich ulubionych prac. Czerpałem naprawdę dużo przyjemności z wplatania w nie elementów mojego własnego stylu, jednocześnie pozostawiając w niezmienionej formie to, co sprawia, że są tak świetne.

Reakcja na piosenki z Pory na Przygodę była szalona – to jedne z moich najpopularniejszych filmów na Youtube, jednak powodem ich nagrania była po prostu moja miłość do tej kreskówki i jej muzyki. Dodanie do niej chiptune było świetną okazją, aby poeksperymentować z mieszaniem tego gatunku z brzmieniami orkiestry. Zamierzam robić więcej tego typu rzeczy, zdecydowanie.

Gracze Słuchacze: Świetnie wykorzystujesz media społecznościowe do promowania własnej twórczości. To i spójna oprawa graficzna wszystkich twoich materiałów pozwoliły stworzyć mocną markę w Internecie. Wszystko zaplanowałeś od początku, czy może w pewnym momencie „tak wyszło”?

Blake Robinson: Wszystko to osiągnąłem przez przypadek. Robiłem właśnie orkiestracje Sonic the Hedgehog i pomyślałem, że pewnie jest chociaż parę osób, którym przypadną do gustu. Mija parę lat, a ja zbliżam się do 46 000 subskrybentów na YouTube.

Nadal trudno mi uwierzyć, że kilka lat temu miałem mniej niż 500 subskrybentów. Reakcja w mediach społecznościowych była fenomenalna i jestem szczęśliwy, że ludzie nadal lubią moją muzykę i orkiestracje.

Gracze Słuchacze: Dlaczego więcej twojej muzyki jest dostępnej na Loudr niż Bandcampie? Wydaje się, że tendencja jest właśnie odwrotna, Bandcamp zaczyna być obowiązkową przystanią dla kompozytorów.

Blake Robinson: Moje konto na Bandcampie zawiera na razie wyłącznie autorską muzykę. Wcześnie podjąłem decyzję, że chcę zarabiać tylko na muzyce, do której mam prawa. Bardzo chciałbym oferować moje orkiestracje na Bandcampie, niestety niektóre funkcje na platformie sprawiają, że trudno robić to legalnie. Wiem, że wielu artystów zdecydowało się ignorować aspekt prawny, ale czuję, że nie warto ryzykować.

Dla przykładu, kiedy został zapowiedziany Chrono Trigger Symphony było wiele komentarzy w rodzaju „Square Enix pozwie tego faceta” i „Square zatrzymuje projekt za 3…2…1…”. Ponieważ miałem licencję na album i rozpowszechniałem go jedynie przez Loudr, wiedziałem, że robię wszystko zgodnie z prawem oraz że Square było na bieżąco informowane o projekcie i dostawało tantiemy za użycie twórczości ich kompozytora.

Prawa autorskie są jak pola minowe, zarówno z prawnego jak i etycznego punktu widzenia, a różne firmy inaczej się na tę sprawę zapatrują i dlatego wolę po prostu nie ryzykować.

Gracze Słuchacze: Słuchałem nowego Chrono Trigger Symphony i Mitsuda powinien być zadowolony z wielu interpretacji. Czy zdarza ci się czasem, że twórca pierwowzoru kontaktuje się z Tobą po tym jak aranżujesz jego utwór?  

Blake Robinson: Mam nadzieję, że Mitsuda będzie miał okazję posłuchać Chrono Trigger Symphony i że spodoba mu się tak jak mi oryginalny Chrono Trigger OSV.

Właściwie to otrzymałem wiadomości od całkiem sporej liczby kompozytorów, których muzykę aranżowałem. Odniosłem wrażenie, że naprawdę spodobały im się moje interpretacje. Przykładem może być Banjo-Kazooie Symphony. Grant Kirkhope dał znać, jak bardzo polubił  moje orkiestracje Banjo, a nawet wywiązała się rozmowa o pełnym albumie.

Gracze Słuchacze: Jak w ogóle powstaje taki album jak Chrono Trigger Symphony. To na razie pierwsza część (Volume 1), kiedy możemy spodziewać się pozostałych? Czy w międzyczasie będziesz pracował nad jakimiś „dużymi” albumami?

Blake Robinson: W przypadku projektów symfonicznych zwykle najpierw sporo słucham oryginalnej muzyki tak, aby porządnie zapoznać się z motywami i pomysłami, które te utwory przekazują. Gdy pracowałem nad Chrono Trigger Symphony Vol. 1, grałem w Chrono Trigger, aby mieć pewność, że moje orkiestracje uchwycą klimat gry.

Zwykle zaczynam od przetransponowania akompaniamentu  na orkiestrę. Czasami jest to prosta konwersja 1:1, choć o wiele częściej wymaga to nieco improwizacji i eksperymentowania. Gdy orkiestracja „fundamentu” utworu jest już gotowa,  zaczynam przenosić do partytury melodie i motywy. Zwykle staram się być bardzo wierny oryginałowi, ale czasami pozwalam sobie na kreatywne odejście od niego. Kiedy akompaniament i melodie są gotowe, dodaję ozdobniki takie jak szybkie pasaże, crescenda i arpeggia.

Plan dla Chrono Trigger Symphony jest taki, aby wydawać poszczególne części, aż każdy z utworów z oryginalnego soundtracku doczeka się swojej orkiestracji. Początkowo zamierzałem pracować nad innymi dużymi projektami pomiędzy poszczególnymi częściami, ale widząc niesamowity odzew ze strony fanów postanowiłem ostro przyłożyć do pracy nad Vol. 2. Chciałbym, aby część druga była dostępna w przeciągu tygodni, a nie miesięcy.

Mam również w planach inne duże projekty do zrealizowania, gdy symfonia będzie już gotowa. Będę pracował nad kontynuacją albumów Super Metroid i Banjo-Kazooie, a także nad projektem, który aktualnie jest na etapie negocjowania licencji. Od wielu tygodni nie mogę się doczekać, aż będę mógł ogłosić, co to za projekt; myślę, że to będzie dla wszystkich ogromna niespodzianka! Jest to bardzo specyficzna (a jednocześnie kultowa) seria i muszę się najpierw upewnić, czy projekt jest możliwy do zrealizowania od strony prawnej.

Gracze Słuchacze: Super Metroid Symphony, Chrono Trigger Symphony i Video Games Orchestrations to wszystko digital. Czy masz plany wydawnicze jeśli chodzi o płyty CD lub winyle?

Blake Robinson: W tej sprawie dostaję mnóstwo maili i komentarzy. Bardzo chętnie oferowałbym fizyczne wydania, ale to dosyć skomplikowana sprawa dla niezależnego twórcy. Trzeba być bardzo ostrożnym, gdy ma się do czynienia z rozpoznawalnymi markami i własnością intelektualną. Do tego dochodzą kwestie tłoczenia, wysyłki itp., o które również musiałbym się martwić. Mimo wszystko, cały czas jestem otwarty na nadarzające się okazje.

Gracze Słuchacze: Spróbowałbyś „zsyntetyzować” jakiś polski utwór z gry? Wiedźmin, Dead Island, a może coś starszego? Mamy kilka propozycji.

Blake Robinson: Właściwie już to rozważałem, a nawet więcej; mierzyłem się z Dead Island Soundtrack w ciągu ostatnich miesięcy. To jedna z rzeczy, które planuję zrobić, jestem wielkim fanem ścieżki dźwiękowej autorstwa Pawła Błaszczaka. Jego muzyka do Wiedźmina również była niesamowita, więc to coś, co chciałbym zinterpretować, gdy tylko pozwoli mi na to czas.

Gracze Słuchacze: Koniecznie chcieliśmy zadać pytanie o Nyan Cat Orchestrate, ale nie potrafiliśmy wymyślić nic oryginalnego… bądź tak miły i powiedz nam o nim coś od siebie. W zamian przyznamy, że milion wyświetleń dla tego filmu na YT to zdecydowanie za mało!

Blake Robinson: Ach tak, Nyan Cat, orkiestrowy mem, od którego zaczęła się popularność mojego kanału na YouTube! Czy uwierzylibyście gdybym powiedział wam, że nie spodziewałem się aż takiej reakcji na ten filmik? Zanim go przesłałem, mój kanał był stosunkowo mało znany i nie oczekiwałem więcej niż paru tysięcy odsłon. Teraz liczba ta zbliża się do miliona i nadal, każdego dnia, filmik zyskuje masę wyświetleń i komentarzy. Wygląda na to, że ludzie grają w rodzaj RPG z wypowiedziach pod filmikiem, sami zobaczcie.

Gracze Słuchacze: Dzięki za wywiad. Na koniec skieruj swe słowa wprost do swoich fanów na całym świecie, w Internecie i kosmosie.

Blake Robinson: Dzięki za poświęcony czas, pytania i pomoc w niesieniu nowiny o Syntetycznej Orkiestrze.

Chciałbym też podziękować wielu wspierającym mnie osobom. To dla nich powstają takie projekty jak Banjo-Kazooie i Chrono Trigger Symphony. Naprawdę doceniam wszystkich, którzy poświęcają swój czas na słuchanie, komentowanie, mailowanie, a nawet kupowanie mojej muzyki. Jesteście wspaniali!

Pytania przygotowali Krzysztof Pyter i Arkadiusz Haratym. Wywiad został przeprowadzony przez Internet. Zapraszamy na oficjalną stronę Blake’a Robinsona. Zajrzyjcie też na jego kanał YouTube, znajdziecie tam wszystkie utwory. Albumy dostępne są na Loudr.

Tłumaczenie: Marcin Moń (FTL Translations)

Jeden komentarz “Blake Robinson. Wywiad z Człowiekiem Orkiestrą

  1. O, czyli i grafiki to jego sprawka. Fajnie, że skomponuje też coś swojego, ciekawa jestem jak to wyjdzie. :) Zastanawiałam się też nad aspektami prawnymi co do Chrono Triggera, chociaż można się było spodziewać, że wszystko jest ugadane, bo SE by nie popuściło.
    Świetny wywiad! :)

Zostaw komentarz

Adres e-mail nie będzie wyświetlany Pola wymagane oznaczone są *

Możesz korzystać z następujących tagów oraz atrybutów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>