Best of 2017 — nominacje Graczy Słuchaczy

Polska Rzecz

Polscy kompozytorzy w polskich grach — takie było pierwotne założenie tej kategorii, szybko rozszerzone o wydarzenia, koncerty i inne projekty z pogranicza gier i muzyki w kraju. Tegorocznego zestawienia już nie zmienimy, jednak w przyszłym roku odświeżymy formułę i swoje miejsce znajdą tu także popisy Polaków na poczet zagranicznych tytułów. Tymczasem starzy znajomi nie zawodzą (Seven z Marcinem Przybyłowiczem, Observer Arkadiusza Reikowskiego), a i koncertowe podwórko coraz bogatsze.

 

b2017_SGW31. Sniper Ghost Warrior 3 Original Soundtrack (Mikołaj Stroiński)

Michał Stroiński okiełznał Gruzję w dwa albumy, razem 55 minut. Pierwszy, ilustracyjny, brzmi może zbyt bezpiecznie (symfonia, elektronika, ambienty), ale wyróżnia go sporo subtelności, a to niebanalna kombinacja dla strzelanki. Drugi romansuje z gruzińską piosenką i folklorem; fajne i zgrabnie wykonane dopełnienie. Trochę szkoda, że sama gra nie radzi sobie tak dobrze.

 

 

b2017_Observer2. Observer Original Soundtrack (Arkadiusz Reikowski)

Vangelisowy synth rodem z Blade Runnera? Jest, a jakże, ale to nie fundament ścieżki, jednie ukłon w stronę klasyka. Reikowski rozgrywa cyberpunk po swojemu, budując dystopijny Kraków dark ambientem i horrorową wokalizą. Najbardziej kojarzyło nam się to z Inner Silence, jedną z pierwszych składanek kompozytora. Fajna, ale wybitnie kontekstowa produkcja; najlepiej sprawdza się w grze i tak powinniście ją przeżywać.

 

3. Nimodoretari (Paweł Błaszczak)

Nieformalna kontynuacja Days and Dreams to ponownie chiptune w odcieniu C64, tym razem jednak zdecydowanie więcej pary poszło w synth lat 80. Bez ekstremów jak u Perturbatora, Carpenter Bruta czy innej dowolnej produkcji spod szyldu New Retro Wave, najnowsza produkcja Pawła Błaszczaka to zabawa konwencją na pełnym luzie. Tak jak lubimy.

 

 

4.  Seven: The Days Long Gone Official Soundtrack (Marcin Przybyłowicz, Arkariusz Reikowski, Jacek Paciorkowski)

Zaczyna się jak Hard West, takie brudne country, ale szybko skręca w eksperymenty, nierzadko na granicy wariactw (świetne wub wub w Cause of Life and Death). Spora w tym zasługa Pawła Romańczuka i jego z rozmysłem chałupniczych instrumentów, fundament ścieżki. Marcin Przybyłowicz z większym polem do kreatywnych manewrów i ryzyka (umówy się, Wiedźmin to absurdalna presja) potrafi zachwycić.

 

b2017_SymphonyofHeroes5. Dwa koncerty Heroes of Might and Magic, jeden po drugim

Kontynuując dobrą passę Gamemusic realizuje swój pierwszy duży koncert, symfoniczne Heroes of Might and Magic. Repertuar z trzech odsłon serii (II, III, IV), wierne aranżacje, gościnny występ Paula Anthony’ego Romero — słyszeliśmy na żywo, było super. Jeden tak duży (wyprzedano wszystkie 1800 wejściówek) i jednocześnie hermetyczny występ w skali roku uważamy za sukces, tymczasem tydzień potem studencka Heroes Orchestra niezależnie podjęła ten sam temat, występując z własnym materiałem na warszawskim festiwalu Mikstury Kultury. Jeszcze kilka lat temu nie dalibyśmy wiary, ale jak widać — da się.

 

Zostaw komentarz

Adres e-mail nie będzie wyświetlany Pola wymagane oznaczone są *

Możesz korzystać z następujących tagów oraz atrybutów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>