Best of 2017 — nominacje Graczy Słuchaczy

Remix Album Roku

Trzy razy Final Fantasy, trzy razy Materia Collective, kojeny Turricana; Dominacja, podobnie jak w propozycjach do Płyty Roku, albumów symfonicznych albo instrumentalnych (fortepian). Zeszłoroczny tłok nowości i niespodziewanych sensacji podobał nam się zdecydowanie bardziej, teraz wygląda to tak jakbyśmy nie wychodzili poza strefę komfortu i sprawdzone marki. Wciąż jednak stawiamy na Jakość, a dzisiaj dodatkowo cieszy nas fakt, że standardy fanowskich wydawnictw są coraz bardziej wyśrubowane.

 

b2017_FFXIIZodiacAge1. FINAL FANTASY XII THE ZODIAC AGE Original Soundtrack (Hitoshi Sakimoto, Hayato Matsuo, Masaharu Iwata)

Kolos, prawie 6 godzin muzyki w przekładzie na pełny symfoniczny skład. Podobny zaszczyt spotkał już wcześniej choćby Final Fantasy X, jednak twórczość Sakimoto na takiej formie zyskuje ponad miarę. Nigdy wcześniej nie mieliśmy zdrowia do oryginału, teraz pokornie sypiemy sobie popiół na głowy — to świetna produkcja.

 

2. TESSERACT: An Acoustic Fez Album (różni wykonawcy)

Jeszcze raz Disasterpeace, jeszcze raz w przekładzie na wszystko, tylko nie chiptune/elektronikę. Akustyczny FEZ zyskuje całkiem nowe oblicze; czasem trochę kiczowate, czasem bez nośnego pomysłu, ale to raptem potknięcia. Wypracowana formuła składanek Materia Collective ponownie zdaje egzamin.

 

 

 

3. UNDERTALE Piano Collections (David Peacock, Augustine Mayuga Gonzales)

Tak, wiemy, trzecia składanka Undertale w naszych nominacjach. Możecie jednak mieć pewność, że piszemy o ścisłej czołówce. Pomysł na fortepian nie nowy, tutaj wygrywa wykonanie, detal, ponadprzeciętny warsztat, a te, jak wiadomo, plusują u nas mocno. Słyszeliśmy już Toby’ego Foxa w tylu odsłonach, a jednak wciąż dajemy się złapać.

 

4. Distant Worlds IV: more music from FINAL FANTASY  (Nobuo Uematsu, Arnie Roth)

Symfoniczne Final Fantasy pod czujnym okiem Arniego Rotha i Papcia Nobuo — marka nie do zdarcia. Gdyby tylko płyta pojawiła się wcześniej, dzisiaj niestety czuć braki w unikalnych, niepublikowanych dotąd aranżacjach. JENOVA COMPLETE i Festival of the Hunt mogą nie wystarczyć na tytuł Najlepszego Remiks Albumu Graczy Słuchaczy, ale nominację dajemy z czystym sumieniem, mając przy okazji nadzieję, że kiedyś w końcu pojawi się Final Symphony II.

b2017_ReformationLastNinja25. Reformation — Last Ninja 2 (Matt Gray)

Kickstarter sprzed dwóch lat w końcu daje owoce. Obietnic było sporo, niektóre wciąż czekają na premierę, dlatego nominujemy tylko części pierwszą i najważniejszą, aranżacje Last Ninja 2. Matt Gray podejmuje swoje dawne prace podobnie jak Chris Huelsbeck — wiernie oryginałom. To oznacza nostalgiczną melodyjność i brzmienie C64 tylko trochę wygładzone, gdzieniegdzie podkręcone mocniejszym beatem. Bo po co naprawiać coś, co działa?

 

6. Disasters for Piano (David Peacock)

Wybrane utwory z przepastnego dorobku Richa Vreelanda (tutaj m. in. FEZ, Famaze, It Follows) w przekładzie na klawisze. Katastrofa? W żadnym wypadku, choć trzeba przyznać, że całość wyszła zaskakująco melancholijnie, nawet przygnębiająco. Niewiele znajdziecie podobnie złożonych emocjonalnie składanek muzyki z gier. Skromnie i z klasą.

 

 

7. Hero of Time — Music from „The Legend of Zelda: Ocarina of Time” (Eric Buchholz, Wayne Strange, Taylor Ambrosio Wood, David Peacock, Patti Rudisill, Kristin Naigus)

Fanowski album najwyższej próby, koprodukcja profesjonalistów, zaangażowanych fanów z Materia Collective i 1003 kickstarterowiczów. Takie honory rzadko spotykają The Legend of Zelda, a ekskluzywnie Okarynę Czasu chyba nigdy. Klasyk gatunku w świetnym symfonicznym przekroju, gratka po równo dla fanów i koneserów.

 

b2017_FFXIVOrchestralSelection8. FINAL FANTASY XIV Orchestral Arrangement Album (Masayoshi Soken, Sachiko Miyano, Yoshitaka Suzuki, Kenichi Kuroda, Shota Nakama)

Wciąż brakuje nam werwy by na poważnie zmierzyć się z muzycznym dorobkiem „czternastki” (łącznie to jakieś 8 godzin muzyki), dlatego chętnie spróbowaliśmy półgodzinnej składanki symfonicznych aranżacji. Mała szansa, by podobny poziom trzymał oryginał, ale reklamę robi niezłą. Muzyka Final Fantasy nowego pokolenia nie ma się czego wstydzić.

 

9. Turrican — Orchestral Selections  (Chris Huelsbeck, różni wykonawcy)

W zeszłym roku zachwycaliśmy się symfoniczną składanką Turricana II. Nie sądziliśmy, że tym razem również będziemy nominować odświeżone klasyki Huelsbecka. Luźniejsza konwencja, taki „best of” z kawałków, którym do tej pory nie poświęcono specjalnej uwagi, kontrowany nowymi aranżacjami najpopularniejszych motywów. Świetna kolekcja, jeszcze wyższa jakość (w detalach) — dla nas temat wyczerpany, lepiej nie będzie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>