Best of 2016 — nominacje Graczy Słuchaczy

Remiks Album Roku

Remiksy 2016 należą do Materia Collective. Od zeszłorocznego debiutu grupa zdążyła opublikować łącznie 17 albumów, zawstydzając konkurencję z OCR-em włącznie (który swoją drogą zaniedbuje ostatnio działalność wydawniczą). To jednak nie przesądza o zwycięstwie, bo odejmując poniższe propozycje nadal ułożylibyśmy mocne zestawienie. Pomysły, budżety, repertuary — takiego wysypu talentów jeszcze nie widzieliśmy.

1.  A Tribute to SHATTERHAND (Ryan Mutz)

Pierwszy w Sieci album Shatterhand brzmi lepiej niż sobie wyobrażaliśmy. Zamiast oczywistego metalu Ryan Mutz (członek Kirby’s Dream Band) wybrał rocka, melodycznego, ale z odpowiednim pazurem, w czym niebagatelna zasługa świetnego basu i bębnów. 20 minut czystej frajdy.

 

 

2. Stritch’s Brew (Super Soul Bros.)

Kalifornijski jazzowo-funkowy sekstet kontra popularna muzyka z gier (i troszkę anime). Selecję wiecznie zielonych hitów lat 90. usprawiedliwia wykonanie. Fenomenalny warsztat, wyczucie, werwa — ekstraklasa wśród coverbandów, jak dotąd bez konkurencji. Lepiej mogłoby to brzmieć tylko na żywo i przy piwie.

 

 

200x200-successor23. SUCCESSOR: Final Fantasy VIII Remixed (różni wykonawcy)

Największa składanka fanowskich aranżacji Final Fantasy 8 w ogóle — to na pewno. Sami ostrożnie dopisalibyśmy do tego „najlepsza”, po części z braku konkurencji, przede wszystkim jednak z szacunku. Rozmach? Budżet? Nie pierwszy raz Materia Collective wychodzi daleko poza ramy typowej fanowskiej twórczości

 

 

4. Chronicles of Time: A Chrono Trigger Arrangement Project  (różni wykonawcy)

Nie podoba nam się tak bardzo jak byśmy tego chcieli (wysoka poprzeczka — to ci sami ludzie co Spectrum of Mana), jednak wśród 81 utworów znalazło się wystarczająco dobrych i dobrze zrealizowanych pomysłów na uzasadnienie nominacji (patrz darmowy sampler). Z tych najmilej wspominamy nadspodziewanie udane fuzje rocka z funkiem.

 

5. Determination (RichaadEB, Ace Waters)

Undertale i metal? Pomysł najoczywistrzy z możliwych, ale rok po premierze (30 grudnia 2015) nikt nie zrobił tego lepiej. Wygrywa przemyślana selekcja i mocny warsztat, wciąż niedoceniane składniki udanej płyty. Nie trzeba znać oryginałów by to docenić.

 

 

6. Podskazka: Undertale Covers Album
(Lenich & Kirya)

Zjawiskowa, urocza, choć z założenia niedorzeczna. A jednak Undertale na akordeon i gitarę akustyczną (z okazjonalną wokalizą i sekcją rytmiczną) sprawdza się doskonale, nawet w momentach powagi. Chcemy więcej, choćby kolejne piosenki z My Little Pony.

 

 

200x200-Turrican2Orchestra7.  Turrican II – The Orchestral Album (Chris Huelsbeck)

Turrican gwarancją sukcesu na Kickstarterze, sprawdzone trzykrotnie. Najnowsza składanka twórczości Huelsbecka skorzystała z talentów FILMharmonic Orchestra Prague oraz studia Merregnon (Böcker, Wanamo, Valtonen), niezmiennie kojarzonych z najlepszymi symfonicznymi aranżacjami na rynku. Co mogło pójść nie tak? Nic, to świetnie zrealizowana płyta, brać i słuchać.

 

8. Nice. (Super Guitar Bros.)

Steve Poissant i Sam Griffin w sprawdzonej formule — akustycznych aranżacjach na gitary klasyczne i popularnej muzyce z gier. Polecaliśmy ich już w 2013 (Dobre i Darmowe, pamiętacie?), mieli pomysł i sensowny warsztat. Teraz radzą sobie zdecydowanie lepiej, jednocześnie pozostając przy darmowej dystrybucji. Pozdrawiamy i polecamy.

 

 

 

3 thoughts on “Best of 2016 — nominacje Graczy Słuchaczy

  1. Jakos mam wrazenie, ze muzyka z gier (i filmow) obniza loty – a przynajmniej ekscytuje mnie znacznie rzadziej…

    Tak czy owak Solar Fields wygrał ze znaczną przewagą, jakością ambientu położył na łopatki McCanna i Sonic Mayhem. Zabrakło „tylko” w Catalyst takiego hitu jak Still Alive.

    Doom dla mnie nieco przereklamowany, dla mnie o wiele za duzo przesteru i dzwiekow maszyn, a za malo muzyki. Ale i tak swietne rozwiniecie pomyslow z The New Order.

    Ola Strandh po raz kolejny dostarczyl naprawde fajna sciezke, ale podobnie jak Quantum Break to tylko „spoko muzyka”, bez fajerwerkow.

    Duży zawód Call of Duty i Titanfallem 2 – naprawde nic ciekawego (ale kiepskie znowuż nie sa). No Man’s Sky znacznie lepiej, ale tez spodziewalem sie czegos ‚bardziej’ od 65daysofstatic.

    Zaskoczeniem roku jest dla mnie Uncharted 4 – nie ma tak swietnego tematu jak wczesniej zapodal Edmondson, ale jako calosc IMO broni sie lepiej. Nie jestem na ogol fanem takich klasycznie orkiestralnych sciezek, a myslami wracam do tej zaskakujaco czesto – mysle ze to przez te „niepewne” i „zawodzące” brzmienie, ktore Jackman zaimplementował. Dobrze tez widziec, ze gosc nie skonczyl sie na Xmen First Class.

    W sumie kilku sciezek jeszcze nie przesluchalem, bo wiadomo trudno ze ogarnac, ale na razie tyle!

    • Jakby patrzeć po liczbie nominowanych to co roku mam tylko łatwiej. Najnowsze zestawienie składało się samo (z pisaniem już trochę gorzej). Co prawda nie znalazłem dla siebie czegoś super niesamowitego, coś jak, hm, Ace Combat Assault Horizon — bywa. Nie sądzę, żeby miało to jakiś związek z ogólną kondycją branży (nie czuję się na siłach by ją oceniać), po prostu jestem stara dupa i trochę tych soundtracków słyszałem 😀

      Ej, Catalyst miał super singla https://www.youtube.com/watch?v=gwonWE_fGVc :< Call of Duty nawet nie pamiętam, wleciało jednym, wyleciało drugim uchem. Titanfall 2 znacznie fajniej wyszedł. Bardziej płakałem nad Battlefieldem 1, bo smutnie nudny w zestawie do nowożytnych odsłon. Uncharted 4 miał bardzo fajny The Twelve Towers, ale tak to trochę nie moja muzyka https://www.youtube.com/watch?v=396GHd8wpXU

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>